wtorek, 20 sierpnia 2013

"Pozwól mi wejść" (2010)

Owen jest samotnym dzieckiem, który nie potrafi zaaklimatyzować się w środowisku szkolnym. Kiedy w sąsiedztwie pojawia się Abby chłopak szybko się z nią zaprzyjaźnia. Owen nie wie jeszcze, że dziewczynka jest wampirzycą, która łaknie ludzkiej krwi.


"Pozwól mi wejść" jest w dużej mierze nastrojowy, to nie jest film który ma na celu wystraszyć. Choć nie możemy tu liczyć na efektowne sceny mordów to cały ten klimat trzyma w napięciu od początku, aż po sam koniec. Bywa tak, że pod koniec filmu czujemy ulgę, że się skończył a tu czułam niedosyt. Zaszył się w mojej pamięci i oglądałam go kilkakrotnie. To co mi się podobało w tym filmie to aspekt psychologiczny między dziećmi. Głównymi bohaterami są Abby (Chloe Moretz)  i Owen (Smit-McPhee'a)  Chłopiec jest odtrącony przez rówieśników i jedyną przyjaźń zawiera z Abby co później przeistacza się w coś więcej... (jeżeli możemy liczyć na coś więcej u dwunastolatków). Szczególnie lubię jak w filmach jest pokazane trudne życie ludzi na niższym poziomie społecznym, materialnym itp. Pomijając to, że oboje mają jednego rodzica, gdzie Owena się rozwiedli, a o Abby matce nic nie zostało wspomniane. To oboje mają trudne życie, Owen jest odtrącony i wyśmiewany przez kolegów a Abby już całą swoją sytuacją nie ma lekko. Chociaż jest krwiożerczą wampirzycą to w fajny sposób jest pokazana miłość i poświęcenie do niej przez ojca. Choć do najlepszych horrorów tego nie zaliczę to na pewno postawię na pierwszym miejscu filmów z dobrym klimatem. Jak najbardziej polecam ten film i jeszcze do niego niejednokrotnie wrócę.

ZWIASTUN: https://www.youtube.com/watch?v=8h39ikMdei4
MOJA OCENA: 10/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz